Trzy lata temu zarówno Hertha jak i Wichniarek mieli siebie serdecznie dość. Fani narzekali, że Wichniarek jest za słaby na ich drużynę, działacze chcieli się go pozbyć, a napastnik był sfrustrowany, bo nie grał i nie strzelał goli. Teraz muszą nauczyć się żyć ze sobą.
Kibice Herthy bardzo dobrze pamiętają Wichniarka. Mocno zaszedł im za skórę. Gdy grał przeciwko ich drużynie nie mieli litości i gwizdali na niego ile sił w płucach. Również Wichniarek na długo zapamiętał pobyt w Berlinie. Gdy odchodził z klubu podpisał dokument, który zabraniał mu wypowiadania się o Hercie źle, ale... Polak nie wytrzymał. Oskarżył dyrektora sportowego Dietera Hoenessa, że złamał mu karierę.
Jesienią zeszłego roku Artur i Hertha "zakopali topór wojenny". Po rodzinnej tragedii piłkarz stał się spokojniejszy i zaczął wygaszać konflikty, które rozpoczął. Przed meczem z Herthą w sierpniu 2008 roku to on wystąpił z inicjatywą, żeby pogodzić się z Hoenessem. - Porozmawialiśmy przed meczem, wyjaśniliśmy sobie te nieporozumienia i sprawa jest załatwiona - mówił.
Hertha szukała wzmocnień w ataku po tym, jak z klubu odszedł Marko Pantelić, a Andrijowi Woroninowi skończyło się wypożyczenie z Liverpoolu. Wybrali Wichniarka, który w poprzednim sezonie miał fantastyczną jesień - po 17. kolejkach miał na koncie dziesięć goli. Wiosną nie grał już tak zachwycająco i swój dorobek zamknął na trzynastu trafieniach. Jego Arminia Bielefeld spadła do 2. Bundesligi i stało się jasne, że Polak będzie chciał zmienić klub.
Kibice na razie ostrożnie podchodzą do tego transferu. "Musimy poczekać i zobaczyć jak zintegruje się z drużyną", "boję się jedynie co będzie z atmosferą w zespole i wśród kibiców, jeśli będzie tak jak za pierwszym razem", każdy powinien dostać drugą szansę, ale pamiętam co mówił po pobycie u nas...", "czapki z głów za jego odwagę - on wie, że dla wielu kibiców jego przyjście do nas nie będzie mile widziane" - to niektóre z opinii o nowym nabytku Herthy. Wichniarek będzie musiał mocno pracować, żeby zasłużyć na uwielbienie kibiców.
Tak Wichniarek bawił się z kibicami Arminii:

Artur wal się na ryj głupi kutasie..

ARTUR TRZYMAJ SIĘ.RÓB SWOJE>POZDRAWIAM_

nic nie usunęliśmy, jest na pierwszej stronie komentarzy :) dzięki za poprawkę i pozdrawiamy!

Hej, dlaczego usunęliście mój komentarz, w którym wytknąłem wam złe informacje? Cenzura?

Artur trzymaj się - Bułgarska jest z Tobą tak czy inaczej!! a ja nie rozumiem dlaczego tak sie go czepiacie? on juz w sumie jest u schylku kariery, wiec wybiera sobie ten klub, ktory da mu wiecej bejmow i bardziej na koncowke kariery pozwoli mu sie pokazac. co w tym zlego tej??

może nie za rowny, ale wiosną miał troche problemow ze zdrowiem o ile pamietam. w ostatnim sezonie jesienia za to grał bardzo dobrze

na poczatku w Arminii (2000-03) to jeszcze strzelal, ale pozniej juz mu troche gorzej szlo, a raczej, znacznie gorzej. nie jest rowny po prostu - w kontekscie skutecznosci.

no ale są różne typy zawodników. nie każdy jest Leo Messim albo Cristiano Ronaldo. Wichniarek gra jak potrafi i te kilkadziesiat bramek w lidze trzeba docenić

no troche nastrzelal, ale to jest taki typ egzekutora - cos jak Van Nistelrooy np. - jak mu wypracuja sytuacje to owszem trafi, ale zeby cos wiecej kombinowac w polu etc, to raczej slabo..

nie taki przereklamowany. Trochę nastrzelał u Niemców. w jego wieku wybór pomiędzy II ligą a pucharami jest oczywisty. Kaka też kochał Milan

powrot syna marnotrawnego.. Wichniarek jest przereklamowany, poza tym uwazam ze gra zbyt egoistycznie. no i widac mamy dowod ze jest jak choragiewka - tak niby kochal Arminie, a tu prosze. Kibice na pewno mu tego tak rach-ciach nie zapomna.

obudziliśmy się ;)

Porozmawialiśmy przed meczem, wyjaśniliśmy sobie te nieporozumienia i sprawa jest załatwiona - mówił, jeszcze nie wiedząc, że znów przyjdzie im razem pracować. Obudźcie się. Hoenes już nie pracuje w Herthcie

hehe, no ciekawe jakie będzie miał powitane
(Rzeszotary)