Tematem nowego numeru "Magazynu Futbol" jest kwestia piłkarzy polskiego pochodzenia, którzy mogą zagrać w naszej reprezentacji. Niedługo w kadrze może występować... Podolski! Nie udało się z Łukaszem, ale może powiedzie się z... jego kuzynem Marco.
Kariera Marco zaczęła się zupełnie inaczej niż Łukasza. Zamiast w 1.FC Koeln, zaczynał kopać piłkę w juniorach Borussii Moenchengladbach, największym rywalem "Koziołków". Skrycie kibicował 1.FC Koeln, co przejawiało się m.in. w spaniu w pościeli z logiem klubu.
Długo tam jednak nie zabawił, bo po sezonie 2008-09 w lecie obecnego roku przeniósł się do Bonner SC U-17, gdzie zdążył już zadebiutować. Wszedł na boisko w drugiej połowie meczu z Bayerem Leverkusen U-17 (0:5).
Pomimo młodego wieku Marco, oczekiwania wobec niego są bardzo duże. Na razie bardziej to mu przeszkadza niż pomaga. - Jest typem introwertyka, nie chciałby budzić takiego zainteresowania - charakteryzuje go Martin Jedrusiak, trener Bonner SC.
Dla naszej reprezentacji chciał grać Łukasz Podolski, ale może i tak wystąpi w niej ktoś z rodziny Podolskich. Marco, gdyby chciał grać dla Polski, nie miałby większych problemów z uzyskaniem naszego paszportu.

wedlug mnie nie zagra(a szkoda)przez pie****ny pzpn.

chodzi o Marco Podolskiego kuzyna Lukasza :) czytac ze zrozumieniem to trudnasztuka

Gdyby Lukas Podolski chciał grać dla Polski, to by grał. Może i kiedyś chciał, bo zdawał sobie sprawę, że w reprezentacji Niemiec nie ma szans. Gdy się jednak okazało, że super się rozwinął pokazał kim naprawdę jest .... NIEMCEM !!!! i niech sobie to polskie media w końcu wbiją do durnej łepetyny. Prawdziwy Polak, patriota nigdy nie zagrałby dla innych barw nawet gdyby nie miał w ogóle grać w jakiejś reprezentacji. Pokazał to Bartosz Kizierowski, który nie sprzedał się za kilka milionów dolców Arabom z Kataru.

ZAGRA DLA POLSKI
(Rzeszotary)