/userfiles/images/redakcja/janusz_panasewicz.jpg)
Mówimy, że budujemy, a tak naprawdę wszystko rozpieprzamy. To są Alternatywy 4. Ludzie się starzeją, a oni bez przerwy budują. Ewidentna wiocha. Dziwię się, że nikt jeszcze nie odwrócił się od nich plecami.
Oprócz Hiszpanii największym wygranym mundialu są Niemcy. Postawcie sobie obok Schweinsteigera i faceta o nazwisku Khedira. Adolf pewnie w grobie się przewraca. Śniło mi się zresztą, że na chwilę otworzył oczy, zajarał cygaro, spojrzał na reprezentację i upadł.
Fajnie, że jest 30 kamer i latająca kamera na sznurku, ale na prawdziwym kibicu nie robi to wrażenia. On chce ciekawej merytorycznej otoczki. No, ale telewizja reżimowa ma swoje reżimy. Musimy się do tego przyzwyczaić. Komentatorzy są jacy są, ale przynajmniej jest zabawnie.
Największy przegrany sezonu to Legia. Totalne dno. Reklamówki ze Strejlauem mogą sobie wsadzić gdzieś. Jestem kibicem od wielu lat i karnetu na nowy stadion nie kupię na pewno! Po co tam iść? Na co?
Jak patrzę na kogoś takiego, to przypomina mi się Henio Brzozowski, gdzieś z Armii Krajowej, z podwórka. Graliśmy czterech na czterech. Nie chodziło o to, żeby walczyć łokciami, wyprzedzać kogoś na siłę. Nie! Każdy szukał tego jednego zwodu, balansu ciała.