Niedziela, 5 lutego 2012 r.

Wydarzenia

Janusz Panasewicz


Nazywam się Janusz Panasewicz. Sytuację w piłce obserwuję od kilkudziesięciu lat. Mam przyjemność publikować moje przemyślenia na łamach „Magazynu Futbol”. Chcę za pomocą skromnego „pióra” zachęcić Was do zrozumienia piłki w taki sposób, w jaki ja ją pojmuję jako muzyk.

Janusz Panasewicz

Latać może każdy

02-06-2010

Największy przegrany sezonu to Legia. Totalne dno. Reklamówki ze Strejlauem mogą sobie wsadzić gdzieś. Jestem kibicem od wielu lat i karnetu na nowy stadion nie kupię na pewno! Po co tam iść? Na co?

Sezon zaczęliśmy Jopem, więc Jopem kończymy. Piękna klamra. Po meczu z Levadią trochę się nad nim znęcałem, ale teraz mu współczuje. Sympatyczny facet, a ma tak dużego pecha. OK, do samolotu lepiej z nim nie wchodzić, ale nie można mówić, że tylko on ponosi winę za upadek Wisły. Ta jego główka to ukoronowanie pewnego stylu gry tej drużyny. Nie można grać na zasadzie: strzeli Brożek, a może nie strzeli. Przez cały sezon nie widziałem u nich ani jednego meczu na bardzo wysokim poziomie. Co z tego, że wygrali z Legią, skoro z nimi każdy wygrywa. To o niczym nie świadczy.

Gratuluję Lechowi mistrzostwa, bo w pełni na niego zasłużył. Śmieszy mnie gadanie, że pomogli mu sędziowie itd. Jeżeli ludzie mówią, że Lewandowski w meczu z Ruchem powinien wykopać piłkę w aut, to się ogromnie mylą. Bo na tym polega zawodowstwo. Tak się nigdzie nie podaje, tylko się gra. Henry zakwalifikował Francję do mistrzostw świata i zaraz nie będziemy o tym pamiętać. Już teraz mało kto o tym pamięta.

Więcej w "Magazynie Futbol"

Komentarze

~spider (2010-09-14 21:42:43) Zgłoś do moderacji

Krzywonos zawrzyj dziób, Panas się lepiej zna na sporcie niż Ty na czymkolwiek!

~Krzywonos (2010-09-04 03:17:41) Zgłoś do moderacji

Janusz muzyk to z Ciebie byl ale 30 lat temu a na pilce to moja tesciowa lepiej sie zna.... mniej niz zero...

* - pola wymagane