Wygląda na to, że Adriano znów wpakował się w jakieś tarapaty. Dyrektor Flamengo Rio de Janiero, Marcos Braz zdradził, że piłkarz nie trenował ostatnio z zespołem, bo znów zaczął zaglądać do kieliszka! - On kiedy już zacznie pić, nie wie kiedy przestać - powiedział w jednym z wywiadów.
W brazylijskich mediach zaczęto podejrzewać nawet, że piłkarz bierze narkotyki! Z tym to jednak już była lekka przesada. - Większej bzdury nie słyszałem. Co prawda alkohol to jak narkotyk, ale troszkę inny - przyznał dyrektor Flamengo.
Ale „procenty” to nie jedyny problem Adriano. W klubie narzekają również na jego nadwagę. Podczas ostatniego ważenia okazało się, że ma aż 8 kg nadwagi! - Jeżeli chce jechać na mistrzostwa świata w RPA musi to zrzucić. Już mu to powiedzieliśmy - zdradziła Patricia Amorim, pani prezes Flamengo.
Kłopoty, kłopoty i jeszcze raz kłopoty - te wydają się być specjalnością Brazylijczyka. W kwietniu zeszłego roku uciekł z Włoch ponieważ stwierdził, że jest tam nieszczęśliwy. Podobno miał depresję, ale zaprzeczył jakoby wpadł w alkoholizm. Kilka dni temu, po meczu towarzyskim reprezentacji Brazylii z Irlandią (2:0) pojawiły się znowu plotki, jakoby pobił swoją dziewczynę! Ech… Sporo tego.
(Kleszczewo Kościerskie)