Kilka lat temu widok faceta w leginsach, biegającego po parku, wywoływał salwy śmiechu. Teraz coraz częściej budzi szacunek, bo bieganie stało się modne. Każdy, kto chce poprawić kondycję i spalić trochę kalorii musi tylko... założyć buty.
Przykładów nie trzeba daleko szukać. Wystarczy przejść się do najbliższego parku, by zobaczyć, że coraz więcej osób garnie się do biegania. I trudno się dziwić. W końcu dla wielu to najprostszy i najtańszy sposób na poprawienie sylwetki. Nie wymaga przy tym specjalnego miejsca czy partnera do treningów. Trzeba tylko odłożyć paczkę chipsów, wstać na chwilę z wygodnej kanapy i wyjść na świeże powietrze. Nic skomplikowanego.
- W młodości dużo jeździłem na rowerze, czasem i po 200 kilometrów dziennie. Jednak gdy pojechałem na stypendium Fulbrighta do USA, to przerzuciłem się na bieganie. Tam biegali wszyscy, a gdy zobaczyłem, że wyprzedzają mnie nawet starsze panie, ostro zabrałem się za trening - powiedział podczas spotkania ze studentami prof. Tadeusz Sławek, były rektor Uniwersytetu Śląskiego. - Taki sport jest elementem sztuki życia. W tej filozofii jest bliski Nietzschemu, który traktował siedzący tryb życia za grzech – dodał nieco górnolotnie.
Ten amerykański model powoli zaczyna trafiać w gusta Polaków. To zrozumiałe. Według ekspertów nie ma żadnych przeciwwskazań do uprawiania joggingu, a korzyści, które za sobą niesie, są dla naszego organizmu bezcenne. Powiedzenie, że poranne bieganie poprawia sylwetkę i zwiększa wytrzymałość byłoby truizmem, wyświechtanym sloganem, które znajdziemy na ulotkach promujących sportową odzież. W rzeczywistości zyskujemy znacznie więcej.
Lista zdrowotnych korzyści, jakie możemy czerpać z biegania, jest długa. Podstawowe z nich, to minimalizacja ryzyka zawału serca czy choćby zmniejszenie poziomu cholesterolu oraz zwiększenie liczby tak zwanych neurotransmiterów, których brak powoduje zaburzenia pamięci krótkotrwałej. Lekarze podkreślają też, że osoby regularnie uprawiające jogging łatwiej radzą sobie z rozładowywaniem stresu oraz są mniej podatne na objawy depresji pochodzenia endogennego. I na tym nie koniec. Taka aktywność jest również doskonałą metodą na polepszenie ukrwienia i dotlenienia skóry, dzięki czemu staje się ona bardziej elastyczna i zdrowo zaróżowiona.
Należy jednak pamiętać, że osoby, które do tej pory nie uprawiały regularnie sportu, powinny zacząć z niższego pułapu, powoli przyzwyczajając organizm do tego rodzaju aktywności. Dlatego wszystkim entuzjastom joggingu radzimy na początek skupić się na rozgrzewce i delikatnym truchcie, stopniowo zwiększając szybkość biegu wraz z poprawą naszej kondycji.
Warto również zaplanować sobie cele, które chcemy osiągnąć. Zyskamy w ten sposób pewność, że nie zniechęcimy się zbyt szybko, a radość z biegania będzie z dnia na dzień coraz większa, bo o to w tym sporcie chodzi – maksymalizacja satysfakcji, odprężenie, rozładowanie negatywnych emocji. A jogging to przede wszystkim dobra zabawa.
No i kwestia najważniejsza - wybór odpowiedniego obuwia. Klasyczne tenisówki, owszem, są dobre, ale raczej na spacery z czworonogiem. Przy regularnym bieganiu mogą zaowocować odciskami, co szybko może ostudzić nasz zapał. Obecnie na rynku mamy szeroki wybór obuwia, który przez lata (i przebiegnięte kilometry) będzie nam służyć, chroniąc nasze stopy. Koszta takiego zakupu również nie są wysokie.
Spójrzmy na przykład na nowy model butów Reeboka, który już na pierwszy rzut oka przykuwa uwagę fascynującą różnorodnością wzorów i stylowym wykonaniem. Efektowny zygzak - logo ZigTech, na którym opiera się design butów, to wynik inspiracji projektami Gaudiego - odważnego i zaskakującego architekta, twórcy barcelońskich Sagrada Familia czy Casa Milà. Zainspirowani jego dokonaniami inżynierowie Reeboka stworzyli rewolucyjną podeszwę butów ZigTech, wykonaną z lekkiej i giętkiej pianki. Dzięki niej każde uderzenie stopy o podłoże zostaje zamortyzowane. Energetyzujące barwy dodają lifestylowego charakteru. Dodatkowo dostępne są odważne połączenia kolorystyczne (czarno-żółte, zielono-szaro-niebieskie, czarno-pomarańczowe czy biało zielone) dla tych, którzy chcą się wyróżniać na bieżni czy w siłowni.
Tak więc, jeśli połknęliście joggingowego bakcyla, a przy tym chcecie czuć się komfortowo i wyglądać oryginalnie, to właśnie taki model butów jest dedykowany do Was. Zachęceni do lekkiego rozruchu? To do zobaczenia na bieżni.

(Rzeszotary)