Po mundialu w RPA z pracą pożegnał się selekcjoner reprezentacji Francji, Raymond Domenech. Trener utracił też późniejsze stanowisko otrzymane od federacji. Co zrobił? Poszedł do urzędu pracy i...
Choć ciężko w to uwierzyć, Domenech pojawił się w urzędzie pracy, by zarejestrować się jako bezrobotny! Co najbardziej zdumiewające, jego nowe "wynagrodzenie" wynosi 5600 euro miesięcznie.
Francuskie prawo pozwala szkoleniowcowi na pobieranie zasiłku przez trzy lata. Oznacza to, że Domenech może otrzymać 201 tysięcy 600 euro. To jest życie!
(Kraków)
(Czarna Woda)
(Pleszew)
(Gdańsk)
(Chrzanów)