Dariusz Szpakowski budzi sprzeczne uczucia. Bardzo popularny, ale też niesamowicie krytykowany. Obok niego drugą ikoną wśród komentatorów stał się Tomasz Zimoch z Programu 1 Polskiego Radia.
Szpakowskiemu, jak sam przekonuje w czerwcowym numerze „Magazynu Futbol”, komentowanie nadal sprawia przyjemność i nie zamierza szybko rezygnować. Nikt na emeryturę nie wysyła Tomasza Zimocha, który stał się równie popularny dzięki swojemu stylowi komentowania - żywiołowym reakcjom, barwnym opisom i metaforom.
Ta umiejętność przydała się m.in. w październiku 2007 roku, kiedy uczestniczył w akcji „Boniek”, jednoosobowym odtworzeniu meczu Polska - Belgia z mistrzostw świata w 1982 roku przez szwajcarskiego artystę Massimo Furlana. Tomasz Zimoch komentował ten mecz, a Furlan wcielił się w Zbigniewa Bońka, co dało oryginalny efekt. Widowisko otrzymało nagrodę publiczności Wdechy, kulturalnych nagród gazety „Co Jest Grane”.
W transmisjach radiowych nie może być mowy o ciszy, więc czasami Zimoch wystrzeliwuje słowa niczym z karabinu maszynowego.
Wielkie emocje udzielają się, gdy przychodzi do komentowania meczów pomiędzy najlepszymi drużynami na świecie.
A tak Tomasz Zimoch komentował mecze mundialu w USA w 1994 roku. Sprawdźcie czy coś się zmieniło przez te lata.

świetne!

gupi jest ten zmioch

Ja też w team'ie Pana Zimocha jestem, co jednak nie stanowi tego, że Szpaka nie lubię. U Szpaka jedno co mnie głównie denerwuje, a zdarza się to często przy mechach naszej reprezentacji, na samym starcie, po pierwszym gwizdku sędziego jest hurra optymizm, slowa wyrzucane z prędkością karabinu maszynowego itp itd. W miarę upływu spotkania, a gdy do tego jeszcze naszym idzie "nie za bardzo" Szpak przycicha, gaśnie, by na sam koniec w podsumowaniu meczu znowu sie na chwilke obudzic. Teraz takie sytuacje są raczej nie za częste, bo komentuje mecze zazwyczaj z kimś drugim do pary, ale akurat tak mi się skojarzył z tym "wytracaniem" tempa. Tego za to na pewno nie mozna powiedziec o Zimochu, który pełne 90 minut atakuje komentarzem tak, że dech zapiera. I przy okazji jak ktos tu juz wspomnial, ma te hardkorowe wstawki.

zimoch jest lepszy. wiecej ekspresji, wiecej kwiecistych porównań, więcej smaczków! polecam tez komentowane przez zimocha skoki narciarskie w polskim radiu w pierwszym programie.

czasem Zimocha słucham, to lepsze niż transmisja w tv :)

Zimoch bardziej kwieciste porównania ma niż Szpak. i mniej się myli

Zimoch to czasami hardkorowo leci w tych swoich komentarzach. Jak się rozpędzi, to nie może się zatrzymać ;)
(Kraków)
(Czarna Woda)
(Pleszew)
(Gdańsk)
(Chrzanów)